poniedziałek, 16 grudnia 2013
Od Kyoko
,,Dziwne, nikt nie mieszka w tym mieście." pomyślałam. Szłam różową dróżką. Doszłam do łąki, na środku, której stało wielkie drzewo. Podeszłam bliżej. Na korze zauważyłam wyryte koślawe litery ,, Witaj Kyoko!". Przestraszyłam się nie na żarty. Nie wiedząc czemu, zaczęłam biec do mojej chatki.
sobota, 14 grudnia 2013
Od Kyoko
Wybrałam żywioł dla mojego psa, Tara. Ogień. W końcu ja też nim władam. Rozejrzałam się po chatce. Dzieliła się na trzy części. W pierwszej się spało, w drugiej jadło, a w trzeciej mieszkał Taro. Postanowiłam rozejrzeć się po okolicy. Może poznam moich sąsiadów? Wzięłam do ręki smycz i wyszłam przed siebie.
Od Kyoko
Obudziłam się. Leżałam na trawie. Wokół mnie rosły dziwne, tropikalne kwiaty. Podniosłam się
i zaczęłam się rozglądać. Przede mną rozciągała się długa droga. Postanowiłam nią iść. Lekkim krokiem przeszłam około 3km. Na samym końcu czekała jakaś chatka. Może ktoś w środku powie mnie, gdzie powinnam iść. Na drzwiach wisiała tabliczka "Kyoko". To był mój dom! Weszłam do środka. Coś powoli schodziło po schodach. Chwyciłam kij i przygotowałam się do obrony. Coś było coraz bliżej. Nagle podbiegł do mnie jakiś kundelek. Wiedziałam, że on należy już do mnie. Podrapałam go za uchem. ,,Będziesz się wabił Taro". Usiadłam i zaczęłam się zadomawiać.
i zaczęłam się rozglądać. Przede mną rozciągała się długa droga. Postanowiłam nią iść. Lekkim krokiem przeszłam około 3km. Na samym końcu czekała jakaś chatka. Może ktoś w środku powie mnie, gdzie powinnam iść. Na drzwiach wisiała tabliczka "Kyoko". To był mój dom! Weszłam do środka. Coś powoli schodziło po schodach. Chwyciłam kij i przygotowałam się do obrony. Coś było coraz bliżej. Nagle podbiegł do mnie jakiś kundelek. Wiedziałam, że on należy już do mnie. Podrapałam go za uchem. ,,Będziesz się wabił Taro". Usiadłam i zaczęłam się zadomawiać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)