Wybrałam żywioł dla mojego psa, Tara. Ogień. W końcu ja też nim władam. Rozejrzałam się po chatce. Dzieliła się na trzy części. W pierwszej się spało, w drugiej jadło, a w trzeciej mieszkał Taro. Postanowiłam rozejrzeć się po okolicy. Może poznam moich sąsiadów? Wzięłam do ręki smycz i wyszłam przed siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz